środa, 3 lutego 2016

Łapacz snów

Od dawna podobały mi się łapacze snów i zamarzył mi się mój własny do pokoju Amelki .Niestety u mnie od planów do realizacji zazwyczaj długa droga, każdy pomysł musi nabrać mocy urzędowej, jak to mówię ;) Do łapacza zbierałam się chyba z pół roku ale wreszcie jest.
Środek to serwetka zrobiona na szydełku i osadzona w białym tamborku , reszta to moja i Amelki wspólna plątanina wstążeczek i piórek .
Amelka od jakiegoś czasu nie chce spać u siebie w pokoju , często w nocy do nas przychodzi więc  mówię jej , że nie musi się bać bo łapacz przegoni złe sny o potworach. Nie zawsze działa ale mam nadzieję , że niedługo przestanie nawiedzać nas w nocy .




A to drugi dla chrześnicy mojego męża,  malutkiej Lenki :)


Moje łapacze snów zgłosiłam do zabawy na jednym z moich ulubionych blogów szyciowych MamaMiSzyje  - Własnoręcznie dla dziecka 



4 komentarze:

  1. Świetny pomysł z tym łapaczem może zadziała. Też mam problem z realizacją pomysłów, czasem robię coś od razu a czasem dzieciaki zdążą wyrosnąć:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładne dekoracje do dziecięcego pokoiku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie kolorowe! Oby pomogły w odganianiu złych snów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymam kciuki, żeby łapacz zadziałał na potwory! ;)

    OdpowiedzUsuń