Z pół metra arbuzów uszyłam Amelce sukienkę z kieszeniami w szwach bocznych i do kompletu opaskę .
Piękne róże zamieniłam w sukienkę , powstała z wykroju z Papavero, musiałam tylko poszerzyć rękawy bo moja dzianina nie była mega rozciągliwa .
Lubie wykorzystywać materiał na maxa więc z resztek powstały półśpiochy w rozmiarze 56 i opaska dla mojej , jeszcze nie narodzonej, siostrzenicy .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz